W środowiskach związanych z fotografią artystyczną uważa się, że fotografia ślubna to czyste chałturnictwo i nie niesie sobą żadnych wartości. Ot zwykłe dokumentowanie poszczególnych etapów rodzinnej uroczystości, w tym fotografowanie osób jedzących kotlety podczas weselnej imprezy. Ale trzeba wiedzieć wszystkim, że fotografia ślubna wkracza na salony i coraz częściej zabierają się za nią legendarni fotograficy.
Ślub nie musi być chałturą, wręcz nią nie powinien być. Coraz częściej jest tak, że za fotografowanie biorą się artyści, bo i nowożeńcy nierzadko doceniają wysoką jakość zdjęć i żądają, by fotografie z sesji plenerowej bądź studyjnej miały wysoką jakość zarówno z punktu widzenia technicznego, jak i artystycznego. Na pewno fotografując Parę Młodą należy się postarać, za zdjęcia wartościowe uznaje się dziś takie:
- Zdjęcie nie powinno być pozowane, nowożeńcy nie patrzą klasycznie w obiektyw, ale zajmują się „sami sobą”.
- Nowożeńcy muszą być beztroscy i uśmiechnięci, nie mogą mieć poirytowanych min – wszak to dzień ich radości i szczęścia. To musi być widać na fotografiach.
- Szukajmy dobrych, niekonwencjonalnych plenerów – miejskie parki sobie odpuśćmy. Tam nigdy nie uda się zrobić wyjątkowo innowacyjnych zdjęć.
- Podczas sesji plenerowych unikajmy zaludnionych miejsc. Przypadkowi przechodnie zawsze przyglądają się Młodej Parze, a samo młodzi się wtedy peszą. To widać na zdjęciach.
- Wybierajmy odpowiednią porę dnia – najlepiej fotografować jest o świcie lub pod wieczór, wtedy, gdy słońce jest nisko.
tekst Artur Nowaczyk
foto Rafał Remont